niedziela, 29 czerwca 2014

Ciekawostka #3 Japońskie biuro

Witam was po dość długiej przerwie za która was bardzo przepraszam. Sytuacja w życiu ostro mi się skomplikowała i nie miałam ani czasu ani pomysłu na napisanie czegokolwiek. Na szczęście juz prawie wszystko sie unormowało i moge wrócić do regularnych wpisów :)
Dzisiejszy wpis poświęcam japońskim biurom ktore są dość ... nietypowe (jak wszystko w Japonii). Zacznę od tego że panuje w nich OPANOWANY (podobno) chaos. Na każdym biurku leży stos papierów, ale nie taki ładnie poukładany tylko taki roztrzepany po calusienkim biurku. Kiedyś komputery w pracy były rzadkością, teraz to oczywiście normalne. Pułki w których powinny byc dokumenty są powieszone/postawione bardzo nisko, aby nie przygniotły jakiegoś pracownika podczas trzęsienia ziemi. Każde duże firmy są podzielone na różne działy. W Japonii jest taka zasada, a zasady są bardzo ważne, w dziale w którym pracuje Gajin jest zakaz palenia. Ponieważ wszyscy obcokrajowcy maja słabe płuca. Najbardziej interesująca jest kontrola sanepidu w biurze. Zapowiadają że przybędą za około 2/3 godziny i w tym czasie pracownicy muszą posprzątać biuro, co oczywiście jest niemożliwe. Dzwonią oni wtedy do specjalnej firmy która: przyjeżdża, zabiera stosy papierów, pakuje je w niebieska folie, chowa do kontenera i przywozi spowrotem na następny dzień. Ja osobiście wolała bym posprzątać i miec problem z głowy, ale ja to gajin ;) 
Wklejam jeszcze zdjęcie biura japońskiego ;) 


+ jeszcze raz przepraszam za brak postów :( 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Świat według N. , Blogger