Cześć wszystkim, tak się złożyło że mnie rozłożyło i siedzę teraz w domu. Postanowiłam podzielić się z wami przepisem na fasolkę szparagową po japońsku. Przepis jest bardzo prosty, a główny jego produkt jest dostępny w każdym warzywniaku. Bardzo lubię sobie robić tę potrawę kiedy mam lenia lub pustki w lodówce.
Składniki:
Rozgrzewamy patelnie (najlepiej typu woka) aż zacznie dymić, dolewamy olej rzepakowy i zmniejszamy temperaturę na średnią. Dodajemy fasolkę szparagową i mieszamy aż się lekko podpiecze + powinna zacząć się robić miękka. Następnie dodajemy sosu sojowego, sezamu i polewamy olejem sezamowym. Podawać od razu ponieważ szybko stygnie.
Parę zdjęć: :))
polecam zrobić z żółtej fasolki, niestety ja miałam tylko zieloną
Itadakimasu !!
Składniki:
- 500g fasolki szparagowej
- łyżka (chyba że ktoś woli więcej) prażonego sezamu
- olej rzepakowy
- łyżka sosu sojowego
- łyżka oleju sezamowego
Rozgrzewamy patelnie (najlepiej typu woka) aż zacznie dymić, dolewamy olej rzepakowy i zmniejszamy temperaturę na średnią. Dodajemy fasolkę szparagową i mieszamy aż się lekko podpiecze + powinna zacząć się robić miękka. Następnie dodajemy sosu sojowego, sezamu i polewamy olejem sezamowym. Podawać od razu ponieważ szybko stygnie.
Parę zdjęć: :))
polecam zrobić z żółtej fasolki, niestety ja miałam tylko zieloną
mój ulubiony olej sezamowy
i nieznienawidzony prze zemnie sos sojowy, nie przepadam za produktami tej firmy
zwykły olej rzepakowy, nie wlewajcie go za dużo na patelnie ;) chyba że lubicie tłuste jedzenie (ja nie przepadam)
zdjęcie tuż przed zdjęciem z patelni
gotowe danie ;) niestety nie miałam sezamu więc użyłam zwykłych orzeszków :)
Itadakimasu !!




