piątek, 4 kwietnia 2014

Hotel hotelem ...

Dzisiejszą notkę poświęcę hotelom w Japonii. Niektóre moim zdaniem sa straszne, dosłownie (mam klaustrofobie).  W Japonii możemy spotkać standardowe hotele i hostlele ale tez ryokany i inne dziwne miejsca typu rabu hoteru, hotele kapsulowe (tych sie boje) czy biblioteko-kafejko-noclegownie. 
Jak wygląda zwykły hotel lub hostel to zapewne każdy wie :) W Japonii hotele nie odbiegają od standardów europejskich z jedną malutką różnicą, napiwki są już wliczone w cenę pobytu w hotelu. Japończycy są do tego bardzo przyzwyczajeni i często mają problem (o ile można to nazwać problemem) z zostawieniem go gdzieś za granicą. Moim zdaniem taki system, że napiwek jest już wliczony jest świetny ^^ 

Hotele biznesowe, jak sama nazwa wskazuję są dla biznesmenów. Japończycy często zostają długo w pracy i zazwyczaj pracują daleko od domu. Dlatego nie opłaca im się wracać do domu na 3/4 godziny jak sama podróż do niego i z powrotem trwała by dwie. Pokój w tym hotelu wynajmuje się z reguły na kilka godzin. Pewnie dlatego pokoje są zminiaturyzowane. Znajdziemy w nich łóżko, telewizor i łazienkę, ale czego chcieć więcej? Przecież i tak tam tylko śpimy :) Jednym OGROMNYM plusem jest to, że na jednym z pięter możemy znaleźć basen z gorącą wodną pełną leczniczych pierwiastków tzw. onsen. Japończycy to uwielbiają i są bardzo zawiedzeni jeżeli nie zdążą wrócić do hotelu przed zamknięciem onsenu.

Ryokany to małe hoteliki / pensjonaty. Zrobione w tradycyjnym japońskim stylu, zbudowane z drewna i  posiadające japoński ogródek ( *__* ) Zazwyczaj są prowadzone przez jakąś rodzinne, w rodzinnej atmosferze. Ryokan jest wyposażony w futon,  japoński szlafrok yukata, w którym chodzi się do o-furo (wspólna łaźnia) lub ryokanie, można też w nim spać. Oczywiście w cały pobyt są wliczone tradycyjne japońskie posiłki :) Jak dla mnie najlepszy z możliwych noclegów.



Hotel kapsułowy, jest to spanie w plastikowym pojemniku, podobnym do trumny .. nie wiem jak was ale mnie to przeraża. Do środka wchodzi się stylem "na śledzia" i leży się tak całą noc. Podobno mega ciasnota. W środku znajdziemy: pościel, poduszkę, internet, telewizor, radio i budzik. Nie brzmi źle gdyby nie ta ciasnota. Cała "bańka" ma wymiary 1x1x2 metry. Pomyślcie co by się stało gdyby w takiej bańce spotkało nas trzęsienie ziemi? Na samą myśl przechodzą mnie ciarki. 


Rabu hoteru  czyli w tłumaczeniu hotel miłości. Myślę że nazwa mówi sama za siebie. Hotele te są dostępne dla wszystkich, dosłownie. Jest tak ponieważ biorąc ten pokój jesteśmy całkowicie anonimowi. W rabu hoteru można znaleźć najróżniejsze pokoje, od takich zwykłych do stylizowanych na szkolną klasę lub wagony w metrze. Jak kiedykolwiek będziecie w Japonii na pewno nie przegapicie tego hotelu. Zazwyczaj jest pomalowany na kolory typu: różowy lub czerwony, a na szczycie jest jakiś kiczowaty neon typu serce. Hotele te są bardzo popularne w Japonii.



Biblioteko-kafejko-noclegownia, jest popularna wśród imprezowiczów. Zazwyczaj zmęczeni imprezą Japończycy wynajmują pokój, albo raczej boks. Całość jest ogrodzona jakby parawanem z otwartą górą. Można siedzieć w swoim boksie serfując po internecie lub oglądają telewizję albo wyjść z niego do biblioteki i czytać książki. Jeżeli ktoś woli sen może położyć się na swojej kanapie, niestety nie rozkładanej. 
Wybierając się do Japonii miejsc do spania na pewno nam nie zabraknie ^^



1 komentarz:

  1. Tym tym tym xd Chętnie bym poczytała o lolitach lub pastel goth :3 albo o końcówkach dodawanych do imion i nazwisk :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Świat według N. , Blogger