Koniec z bieganiem gdzie popadnie i szukaniem internetu :))
Teraz przechodząc do rzeczy. Kiedy nie miałam internetu czytałam o kawiarniach w Japonii. Jak pewnie każdy się domyśla musi w nich być coś … KAWAII! Japończycy uwielbiają wszystko co jest słodziutkie i puszyste. Co za tym idzie kawiarnie w których przy kawie można zamówić do głaskania kota lub psa zaraziły całą Japonię. Za stolik w takim miejscu płaci się 900 yenów (ok. 30 złotych), a za godzinę głaskania zwierzaka 100 yenów (ok. 4 złotych). Od niedawna w tego typu kawiarniach zaczęły pojawiać się króliki, ale są trzymane w oddzielnym pomieszczeniu ponieważ nie są tak … "czyste" jak koty i psy. Myślicie że u nas tego typu kawiarnie by się przyjęły? Moim zdaniem nie, ponieważ my możemy mieć w domach/mieszkaniach zwierzęta (wiem że nie we wszystkich ale w większości), a Japończycy nie. Poza tym utrzymanie zwierzęcia w Japonii jest bardzo drogie i właśnie dlatego bardziej opłaca się im pójść do takiej restauracji.
Mam nadzieję, ze kiedy będę w Japonii uda mi się dostać do jednej z tych kawiarni (kolejki do nich są ogromne)
Kilka zdjeć:







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz